| Highway To Hell | ||||
|
|
"Kiedy wokalista zespołu AC/DC, Bon Scott, zmarł w Londynie w lutym 1980 roku, jedna z gazet ogłosiła: 'Jakaś część historii australijskiego rocka się skończyła, ale legenda Bona Scotta wciąż żyje'. Bon Scott był jednym z ostatnich prawdziwych, dzikich ludzi rock'n'rolla, bohater klasy robotniczej, który przez takie piosenki jak "Jailbreak", "It's a Long Way To The Top" czy "Highway to Hell" przyjął ducha narwanego chuligana. Licząca już niemal 3 dekady, kariera Bona Scotta, stała się praktycznie symbolem samych początków australijskiej muzyki, od cukierkowego idola lat 60-tych, przez hippisowskie poczynania w latach 70-tych, aż do potężnego rock'n'rollowego ataku w AC/DC. Bon dorastał w mało przyjaznej okolicy miasta i to właśnie dzięki jego ulicznej poezji stał się tak wyjątkowy i znany. Jednak faktycznie była to dla niego niezwykle 'długa droga na szczyt', a życie w trasie zbierało swoje żniwo, jednak mimo to, nawet kiedy zmarł, okazał się być niezastąpionym, a jego obecność jest wciąż odczuwalna wśród wszystkich fanów rock'n'rolla na całym świecie. 'Wskakujesz na scenę i im bardziej ordynarny, grubiański i hałaśliwy jesteś - tym bardziej cię kochają' - Bon 'Bon nigdy nie pytał, czy to jeszcze próba, czy to już występ. On traktował całe życie zawsze jak występ.' - Paul Hester, Crowded House 'To, co lubiłem, nie musiało być 'cool'. Właściwie nikt w mojej szkole nie lubił AC/DC, a mnie nazywano frajerem za to, że myślałem inaczej - wtedy była to muzyka niezwykle nowoczesna.' - Rick Rubin, Def Jam Records"
Opis z okładki brytyjskiego wydania "Highway to Hell - The Life & Times of AC/DC Legend Bon Scott". >> KUP "HIGHWAY TO HELL - THE LIFE & TIMES OF AC/DC LEGEND BON SCOTT" <<
|





