Who Made Who
Written by GambiT    Thursday, 21 January 2010 15:51    PDF Print E-mail

AC/DC – „Who Made Who”

 

AC/DC - Who Made Who

 

 

Wydany w 1986 roku album „Who Made Who”, to z pewnością najdziwniejsze wydawnictwo sygnowane przez zespół braci Young.

Płyta została wydana przy okazji premiery filmu „Maximum Overdrive”, a doboru kawałków dokonał sam Stephen King. Płyta nie jest ani premierowym albumem, ani typową ścieżką dźwiękową, ani tym bardziej składanką typu „Greatest Hits”. Mamy tutaj niby trzy premierowe utwory, ale tak naprawdę tylko jeden z nich, tytułowy, jest godny uwagi. Pozostałe dwa – „Chase the ace” i „DT” to typowe instrumentalne wypełniacze, których owszem przyjemnie się słucha, ale świat by się nie zawalił, gdyby ich nie było.

Wspomniany już numer „Who Made Who” to bardzo dobry, przebojowy utwór, jakoś tam zapowiadający to, co wkrótce znalazło się na płytach „Blow up your video” i „Razor’s edge”. Pozostałe utwory to dosyć dziwaczny wybór z płyt „Fly on the Wall”, „Back In Black”(po dwa utwory) oraz „For those about to rock” i „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”(po jednym).AC/DC - Who Made Who

Nie ma sensu rozpisywać się na temat tych kawałków, bo wszyscy znamy je na pamięć z oryginalnych płyt, natomiast trzeba przyznać, że dobrze się ich słucha obok siebie. No, dziwić może trochę fakt, że z czasów Scotta mamy tylko jeden, w dodatku dosyć przecież jak na AC/DC nietypowy utwór, czyli „Ride On”. To spokojne bluesisko tak sobie pasuje do „metalowych hymnów” w rodzaju „Hells bells” czy „For those about to rock”. Jedyne sensowne wytłumaczenie obecności tego utworu na tym albumie jest takie, że LP „Dirty Deeds…” w Stanach pojawił się dopiero w 1981 roku.

Niezrozumiały dla mnie jest też fakt braku czegokolwiek z „Flick of the switch”.

Ciężko ocenić ten album. Z jednej strony, poza numerem tytułowym i dwiema kompozycjami instrumentalnymi, fan AC/DC posiadający wcześniejsze płyty nie znajdzie tu nic nowego. Z drugiej – płyty słucha się bardzo dobrze, bo przecież utwory które na niej się znalazły to klasa sama w sobie. Chyba najlepiej traktować ten LP jako mocno „rozbudowany” singiel.

Co ciekawe, „Who Made Who” to jedna z najlepiej sprzedających się płyt AC/DC na rynku amerykańskim(ponad 5 milionów sprzedanych kopii, dużo więcej niż np. „Let there be rock”!).

Tomash