Powerage
Written by GambiT    Thursday, 21 January 2010 15:56    PDF Print E-mail

AC/DC – „Powerage”

 

AC/DC - Powerage

 

Ogólnoświatowe wydawnictwo:

  1. "Rock 'n' Roll Damnation" – 3:37
  2. "Down Payment Blues" – 6:03
  3. "Gimme a Bullet" – 3:21
  4. "Riff Raff" – 5:11
  5. "Sin City" – 4:45
  6. "What's Next to the Moon" – 3:31
  7. "Gone Shootin'" – 5:05
  8. "Up to My Neck in You" – 4:13
  9. "Kicked in the Teeth" – 4:03

Wykonawcy :

* Angus Young - gitara prowadząca
* Malcolm Young - gitara rytmiczna
* Bon Scott - śpiew
* Phil Rudd - perkusja
* Cliff Williams - gitara basowa

Produkcja

* Producenci: Harry Vanda, George Young
* Inżynier dźwięku: Mark Opitz

 

Po ponad dwóch miesiącach od momentu nagrania w maju 1978 został wydany 4 ogólnoświatowy longplay australijskiego zespołu AC/DC. Wydawnictwa na różnych kontynentach niemal nie różniły się od siebie. Wyjątkiem tutaj jest wydanie europejskie wydanie winylowe, na którym jest dodatkowy kawałek – „Cold Hearted Man”.

Płytę tą poprzedzała wysoko oceniona przez krytyków i fanów Let There Be Rock. Powerage nie różni diametralnie od poprzedniczki, również tutaj słychać ostrą, „brudną” grę na gitarze. W połączeniu z hałaśliwym, miejscami skrzekliwym wokalem Bona Scotta daję to kolejną porcję mocnego, energetycznego rock’n’rolla! Kolejnym podobieństwem do trzeciego LP jest bluesowy nastrój panujący w utworach na tej płycie. Tutaj też słyszymy grającego na basie Cliffa Williamsa, który dołączył do AC/DC. Produkcją zajęli się, jak w przypadku poprzednich albumów, Harry Vanda i George Young. Krążek jest ostatnim nagrywanym z nimi. Highway to Hell będzie już tworzony przy współpracy z Robertem „Muttem” Lange. Będzie on się różnił od wcześniejszych dokonań Australijczyków bardziej popowym, melodyjnym brzmieniem.

Płytę rozpoczynamy od klątwy rock’n’rolla. „Rock’n’Roll Damnation” – świetny refren, wpadający w ucho riff – słowem świetny materiał na singiel, którym rzeczywiście został. Po nim następuje Down Payment Blues – bardzo intrygujący początek, który przeradza się w ciekawy utwór. Wyjątkowo podoba mi się tutaj wokal Bona. Gimme a Bullet , kolejna perełka, utwór, co by tutaj rzecz – bardzo dobry. Riff Raff, świetne intro, które tworzy narastające oczekiwanie, a potem szybki skoczny riff z fajnym refrenem. Po szybkiej jeździe wchodzimy do Miasta Grzechu, jedna z lepszych kompozycji na płycie i kolejny singiel. Bardzo zręcznie jest stworzona atmosfera tego kawałku, cięższa gra na gitarze sprawia, że możemy poczuć klimat Sin City.AC/DC - Powerage

What’s Next To The Moon – osobiście uważam ją za najsłabszą pozycje, na tej bardzo dobrej płycie. Na pewno nie można tego utworu nazwać wypełniaczem czasu, ale na tle innych nie wypada tak dobrze. Powodem zapewne jest oszczędna gra na gitarze, wokal Scotta jednak nie pozostawia wiele do życzenia. Gone Shootin, moja ulubiona piosenka z tej płyty, delikatniejszy riff, co nie znaczy delikatny - nadaje uroku tej kompozycji, jednocześnie bardzo łatwo wpada w ucho. Jeden z utworów nadających się na singiel, jednak w takiej formie nigdy nie został wydany.

Zbliżając się do końca, przedostatni utwór - Up To My Neck In Sou- mam cię powyżej uszu śpiewa Bon i chyba on nas, bo my go na pewno nie! Jeden z najostrzejszych na płycie z krzyczącym wokalem Scotta. I ostatni Kicked In The Teeth, gdzie genialny frontman zawodzi na początku a capella.

Płyta odniosła spory sukces w Stanach, gdzie sprzedano ponad milion egzemplarzy. Torowało to tym samym drogę do międzynarodowego sukcesu Highway to Hell. . Album z pewnością zasługuje na uwagę, trzyma równy wysoki poziom i na pewno spodoba się miłośnikom ostrego bluesowo/rock’n’rollowego grania. Wbrew niektórym opinią nie widać tutaj zadyszki twórczej u członków zespołu, co zresztą dowodzi fakt, że nie da się wskazać utworu niepotrzebnego, czy zbędnego, wręcz przeciwnie, przynajmniej połowa z powodzeniem mogłaby promować płytę. LP nie jest tak udany jak Let There Be Rock, ale po przesłuchaniu raczej nikt nie powinien być zawiedziony.

Johnnie